oddech, szept i bzy...
6 kwietnia 2018
piętnasta piętnaście
świeci słońce.błękitem.
rozprzestrzenia się niebo.
i chodzę boso. nagie mam myśli.
a sny. za dnia. nie są już takie straszne. jak nocą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz